Blog

Kampanie niskobudżetowe – tanio i skutecznie

Czasami Mniej znaczy więcej… i nie, wcale nie oznacza to gorszej jakości. Ta teoria przekłada się w zasadzie na wszystkie obszary życia. Każde działanie, odpowiednio ukierunkowane i realizowane rzetelnie, prędzej czy później przyniesie efekty. Liczy się konsekwencja, a przede wszystkim pomysł. W marketingu zasada ta działa podobnie. W wielu przypadkach marketingowcy zaobserwują dużo lepsze efekty w ograniczonych zasięgowo kampaniach, niż tych ogólnopolskich. Masz koncept? Rozwiń go, rozłóż na czynniki pierwsze, dookreśl KPI i działaj! Kampanie niskobudżetowe wbrew pozorom, mogą zapewnić markom zainteresowanie wśród konkretnej grupy odbiorców. A tym samym zbudują stałą sprzedaż asortymentową.

Własny punkt widzenia

Start kampanii zawsze jest stresujący. Szczególnie odczuwają to ‘świeżynki’, które dopiero pracują na swój sukces w biznesie. Niezależnie od tego czy reklama ma zasięg lokalny czy ogólnopolski, należy ją odpowiednio zaplanować. Każda aktywność marki powinna mieć ściśle dookreślony harmonogram działania, a przede wszystkim cele. Nie wystarczy stworzyć spot i przesłać go rozgłośni radiowej. Owszem, można tak zrobić i w wielu przypadkach niestety ‘reklamowanie się’ przyjmuje taką formę. Warto jednak zastanowić się nad tym, jakie marka ma oczekiwania względem planowanej promocji? Przed każdym tego typu działaniem, należy rozważyć jego skuteczność z własnego punktu widzenia. Tak jak nie każdy lek uratuje życie wszystkim chorym, tak nie każda reklama, sprawdzi się wszystkim graczom rynkowym. Na szczęście w XXI wieku wybór narzędzi marketingowych jest ogromny. Co więcej, nowoczesne kanały, pozwalają firmom rozwijać swoje wizje sprzedaży na różnych płaszczyznach. Podstawa to koncept, bo ograniczeniem jest jedynie wyobraźnia.

Konsumencki punkt widzenia

Nie trzeba więc być gigantem, by realizować efektywne kampanie. Wystarczy je odpowiednio zaplanować. Dobry marketing ma swoją przyczynę, działanie, weryfikację i efekty. W jaki sposób dotrzeć do potencjalnego konsumenta? Głównym punktem odniesienia jest właśnie on. Dlatego obierając ‘cel’, należy go dobrze poznać. Zadaniem marki jest szczegółowa analiza profilu swojego odbiorcy. Wiek, płeć, lokalizacja, dochody, częstotliwość zakupów i….zainteresowania! Tak, dzięki szczegółowemu wniknięciu do świata konsumenta, łatwiej jest do niego dotrzeć i przyciągnąć jego uwagę. A to jak wiadomo nie jest łatwe, biorąc pod uwagę konkurencję.

Siła contentu

Geolokalizacja to punkt wyjścia do zastosowania jednej z najbardziej ekonomicznych form promocji, czyli lokalnego wyszukiwania. Działanie opiera się na algorytmie. Użytkownik otrzymuje jednak nie tylko listę najbardziej pasujących stron usługowych, ale i polecenia tych w pobliżu. Warto zadbać również o dodanie firmy do Google Maps. Wizytówka w wyszukiwarce pozwoli klientom bez problemu znaleźć podstawowe informacje o marce i do niej dotrzeć. Dlatego tak istotny jest także content, który często marki traktują po macoszemu. Tymczasem jednak dzięki optymalizacji SEO, rośnie ich pozycja w wyszukiwarce. Efektywność słów kluczowych przekłada się na liczbę odwiedzin strony internetowej lub sklepu. W wielu przypadkach to marketing treści okaże się przysłowiowym ‘wabikiem’, wzbudzającym zainteresowanie. Przemyślany content na firmowych blogach lub domowych www, może być przyczyną regularnych odwiedzin i interakcji z konsumentami.

Zaistnieć w życiu lokalsów

W marketingu właśnie o interakcję chodzi. Działanie aż prosi się o feedback. Reakcja odbiorców na promocję jest potwierdzeniem efektywności kampanii. Jednym z tańszych kanałów reklamowych, pozwalających budować silną więź z konsumentami są social media. Każda szanująca się marka ma swój profil na Facebooku czy Instagramie. Dla Pana X sociale stały się głównym źródłem weryfikacji wiarygodności firmy. W wielu przypadkach markę ocenia się właśnie poprzez jej ‘życie’ w kanałach społecznościowych. Zarówno FB jak i IG czy Twitter, dają firmom szereg możliwości do zaistnienia w świadomości odbiorców. Regularne publikacje na własnych wallach, zainteresowanie życiem mediów, komentowanie wpisów innych przedsiębiorstw – to wszystko wpływa na widoczność w sieci.

Kampanie niskobudżetowe jeśli są odpowiednio prowadzone, mogą przynieść marce sukces. Wystarczy odpowiednio dookreślić swojego odbiorcę, a następnie dotrzeć do niego. Szczegółowa analiza profilu konsumenta, daje firmie przewagę nad innymi. Znajomość jego zainteresowań, pozwoli wykorzystać dodatkowe narzędzia promocji, które być może pominęła konkurencja. A które dla niej staną się ‘furtką do sukcesu’.

Jak napisać skuteczny i profesjonalny artykuł sponsorowany?

Artykuł sponsorowany to bardzo popularna ostatnio forma prowadzenia marketingu. Jest interesujący dla odbiorcy, bo zawiera pewną wiedzę i przydatne informacje. A dla marki może przynieść efekty w postaci pozytywnego wizerunku, zwiększenia zasięgów i osób obserwujących. Żeby jednak tak się stało, tekst musi spełniać szereg wymogów i być napisany w oparciu o jasny wyznaczony cel. Powinien także zawierać konkretne informacje o produkcie i marce, która go produkuje. Zobaczmy, jak osiągnąć cel i sprawić, żeby artykuł był skuteczny?

  1. Artykuł, nie reklama.

To ważne, Twoi odbiorcy nie chcą słuchać przechwałek. Nie interesuje ich nachalne wciskanie produktu, jeżeli pójdziesz tą drogą, osiągniesz efekt przeciwny do oczekiwanego. Zniechęcisz ich. Czytelnik chce mieć realną korzyść z artykułu, żeby docenić jego wartość. Jeżeli ją zauważy, będzie gotowy kliknąć w link i dowiedzieć się więcej o produkcie, a nawet go kupić.

Marketing trzeba ukryć w gąszczu informacyjnym. Pisać w tonie poradnika, dzieląc się informacjami zza kulis, dobrze jest przestawić to jako coś niedostępnego zwykłemu użytkownikowi. To doda prestiżu Twojemu tekstowi.

  1. Sposoby na prezentację:

Wstęp.

Nie rozpoczynajmy od prezentacji produktu, to zniechęca. Spróbujmy opisać jakąś ciekawostkę, warsztat pracy, historię powstania, jakąś wyjątkową cechę produktu. Coś, co sprawi, że klient będzie chciał dowiedzieć się więcej i sam będzie ciekaw, czym ten produkt jest. Wstęp powinien być kwintesencją artykułu, chwycić czytelnika za kołnierz.

Produkt dostępny na specjalne zamówienie.

To podkreśli wyjątkowość, sprawi, że klient poczuje się traktowany indywidulnie. Bo przecież nikt nie lubi spotkać koleżanki w takich samych ubraniach, lubimy czuć się jedyni w swoim rodzaju.

Tekst promujący.

Tutaj wkraczamy na cienki lód. Z jednej strony – mamy pokazać nasz produkt w jak najlepszym świetle, podać jego cechy, zainteresować. Z drugiej jednak strony, nie ma to być nachalna reklama. I żeby być potraktowanym serio, należy te zalety udowodnić. Można to zrobić podając opinie zadowolonych klientów, zdjęcia, infografiki, film na którym znana osoba używa produktu.

Pamiętajmy, że zdjęcia w Internecie odgrywają rolę niezwykle ważną, to one odpowiadają wzięciu do ręki, przymierzeniu. Muszą być dokładne i atrakcyjne. Kupujemy bowiem oczami i sercem.

Język.

Miej na uwadze, do kogo piszesz. Każdy produkt ma swojego klienta docelowego, który ma swoje ulubione słownictwo i takie, które go drażni. Musisz dobrze przygotować się do napisania tekstu trafiającego zarówno do młodzieży jak i do konkretnej grupy zawodowej, np. lekarzy.

Zakończenie.

Tutaj musi spaść bomba. Zakończenie to mocny akcent, podsumowanie, które nie zostawi wątpliwości, że klient musi kliknąć w link i kupić produkt.

  1. Od ogółu do szczegółu.

Nie stosuj rozwlekłego języka, jeżeli zanudzisz odbiorcę, przegrałeś. Zamknie tekst natychmiast. Stosuj ciekawe, krótkie sformułowania, podawaj przykłady, przeplataj tekst ciekawostkami. Pisz językiem prostym, zrozumiałym dla wszystkich, a techniczne szczegóły podawaj w sposób zrozumiały. Nie może jednak zabraknąć słownictwa typowego dla danej branży. Chodzi o to, żeby sprawić wrażenie specjalisty w danej dziedzinie.

Unikaj słowa „nie”. Nasz mózg notuje je jako coś negatywnego. Lepiej jest napisać, że „rower jest lekki”, zamiast „rower nie jest ciężki”.

Jest także jedna, nadrzędna zasada pisania artykułów sponsorowanych. Za wszelką cenę bądź obiektywny. Lepiej mniej „zachwalać” i zostać pozytywnie odebranym, niż przesadzić.

GoWork a negatywne opinie o marce

GoWork to jeden z serwisów, gdzie można znaleźć atrakcyjne ogłoszenia pracy. O jego popularności świadczy fakt, że miesięcznie odwiedza go prawie 2,5 mln osób. To jednak nie tylko ogłoszenia dla potencjalnych kandydatów. To również miejsce, gdzie można wyrażać opinie o poszczególnych firmach.

Opinia o danym pracodawcy

GoWork postanowiła wyjść swoim użytkownikom na przeciw aby przeciwdziałać mobbingowi i patologii w pracy. Zawiedzeni pracownicy otrzymali prawo wyrażenia opinii o danej firmie. Często nie chodzi tutaj o markę ale o konkretny sklep, przedsiębiorstwo, które może działać pod szyldem znanej marki. Użytkownicy mają również prawo do wyrażenia swojej dobrej opinii, dzięki czemu można zbudować pozytywny wizerunek swojej firmy. Pomaga to również potencjalnym kandydatom w poszukiwaniu pracy. Jeżeli dana marka będzie miała wielką ilość negatywnych komentarzy, będziemy starać się unikać tego miejsca pracy.

Negatywne opinie

Jak łatwo się domyślić negatywne opinie nie wpływają korzystnie na wizerunek danej firmy. Nie ma się czemu dziwić, że nikt nie będzie chciał nam zaufać. Co należy robić w takim przypadku? Reagować. Zanim jednak zdecydujemy się na usunięcie komentarzy, których może być mnóstwo (nie tylko w tym serwisie ale i jemu pokrewnych) pomyślmy o tym co należy zrobić. Każda marka powinna reagować na negatywne komentarze szybko i umiejętnie. Niekoniecznie musi to być związane od razu z ich usunięciem.

Reakcja – interakcja

Zamiast usuwać komentarze – zareagujemy. Wejdźmy w interakcję z danym użytkownikiem i udzielmy wyważonej, wartościowej, merytorycznej wypowiedzi. Będzie świadczyło to na naszą korzyść. Nie będziemy chcieli usuwać, tylko będziemy dążyli do wyjaśnienia danej sytuacji. Warto pokazać, że negatywna opinia wpłynie na poprawienie jakości usług lub nawet warunków pracy w danym przedsiębiorstwie. Może faktycznie ktoś poczuł się urażony tym co mu powiedzieliśmy. Należy przeprosić pod wpisem. Taka reakcja korzystnie wpłynie na nasz wizerunek. Będzie świadczyło to o tym, że żadnej sprawy nie bagatelizujemy i potrafimy przyznać się do popełnianych błędów.

Czas na reakcję

Pomyślmy i działajmy. Nie w sposób odwrotny. W przypadku negatywnych opinii zawsze liczy się czas. Jednak przemyślmy dwa razy to co mamy zamiar zrobić lub napisać. Może faktycznie ktoś ma rację? Czy nasze praktyki prowadzenia przedsiębiorstwa nie należą do odpowiednich? Może warto wprowadzić jakieś usprawnienia? Czasem warto “ugryźć się w język” zanim cokolwiek odpowiemy. Nie możemy jednak reagować na daną opinię po długim czasie, np. dopiero po dwóch dniach. Po takim czasie wizerunek naszej firmy może być mocno nadszarpnięty – nie tylko w serwisie GoWork.

Warunki pracy

W specjalnej zakładce aktualności w GoWork można pokazać warunki pracy w danym przedsiębiorstwie. Pokażmy nasze imprezy integracyjne, spotkania towarzyszące, które wpływają na to, że zespół może się jeszcze bardziej jednoczyć. Oczywiście o zgodę na umieszczenie takich fotografii musimy pytać naszych podwładnych. Pokazanie, że nie żyjemy tylko wypełnianiem codziennych obowiązków ale oprócz tego pozwalamy sobie na małe szaleństwa pod postacią wspólnych zabaw, świętowania sukcesów firmy, pomaga w zbudowaniu pozytywnego wizerunku firmy. Jeżeli ktoś będzie zarzucał nam nudę, brak jakichkolwiek rozrywek od czasu do czasu – będziemy mieli jawny dowód na to, że tak nie jest. Tego rodzaju zdjęcia warto umieszczać od samego początku – jeżeli tylko będziemy je mieli. Dzięki temu wdrożymy działania prewencyjne mające na celu zneutralizowanie negatywnych komentarzy.

Jak znaleźć pracę jako copywriter?

Copywriter? Kto to taki, czym się zajmuje? Większości kojarzy się z pisaniem, ale właściwie czym się różni od pisarza? Ze znaczeniem słowa copywriter jest ten problem, że nie da się go prosto i jednoznacznie przetłumaczyć na język polski. Można powiedzieć: przepisywacz, ale nie do końca, ponieważ to nie jest stenotypista, który przepisuje czyjeś słowa. Copywriter tworzy treści, czyli jest ich autorem, ale oczywiście różni się od pisarza. Główna różnica polega na tym, że copywriter pisze treści na zlecenie, są to teksty komercyjne.

Bardzo często tworzy treści związane z marketingiem, czyli mające na celu zaprezentowanie pewnych produktów, usług, zjawisk, słowem – zapełnia contentem strony i blogi. Jak wiemy, treści są niesamowicie istotne w dzisiejszym marketingu, więc trzeba ich tworzyć sporo, a nie każdy przedsiębiorca ma na to czas i umiejętności. Z pomocą przychodzi właśnie osoba, która jest w stanie napisać tekst na dowolny temat, w dobrym stylu, bez błędów i niedopatrzeń.

Cechy dobrego copywritera.

Nie każdy na pewno ma predyspozycje do wykonywania takiego zawodu, tak jak nie każdy może zostać muzykiem czy lekarzem. Trzeba mieć pewne cechy i wrodzone zdolności, żeby móc pisać treści o różnej tematyce, często wykraczające poza obszar naszych zainteresowań.

Przede wszystkim należy lubić i potrafić pisać poprawnie. Robienie błędów i zły styl są niedopuszczalne. Dobrze jest posiadać duży zasób słów, znać synonimy i posiadać trochę wiedzy marketingowej. A jeśli nie lubi się swojej pracy to prędzej czy później złapie nas rutyna i zniechęcenie. Praca ze słowem to musi być pasja i radość.
Co więcej, copywriter musi być zdyscyplinowany i mieć dobrą kulturę pracy. Czemu? Ponieważ jest to praca na zlecenie, z domu, nie masz nad sobą szefa ani menagera, który będzie pilnował terminu. Idealnie, prawda? Właśnie nie do końca. Termin z reguły jest, ale musisz go pilnować sam, trzeba też dbać o wysoką jakość tekstów, a także o finanse. Nie jest tajemnicą, że im więcej napiszesz, tym więcej zarobisz. Musisz więc pomimo braku nadzoru i presji efektywnie pracować.

Kreatywność i warsztat również są istotne. W pisaniu tekstów zleconych ważny jest koncept, za który odpowiada kreatywność. Jednak koncept to nie wszystko, żeby tekst miał odpowiednie rozpoczęcie, wartościową treść, wyjaśniającą cały temat oraz błyskotliwe podsumowanie należy mieć dobry warsztat pisarski.
Warto również umieć się uczyć. Czemu właściwie? Po pierwsze – tutaj również nie będzie szkoleń organizowanych przez firmę, a rozwijać się trzeba. Dobrze jest dużo czytać, żeby mieć spory zasób słów i wyrobić sobie styl pisania. Umiejętność nauki przyda się również, jeśli będziemy mieć zlecenia spoza zakresu naszych zainteresowań. Czasem trzeba szybko nauczyć się podstawowych wiadomości z branży naszego kontrahenta, dowiedzieć się czegoś na temat mechanizmów branży i zrobić to bez pomocy. Trzeba mieć trochę zacięcia do nauki i samodzielności.

Jak zacząć działać jako copywriter?

Wiele osób zaczyna na studiach, przed rozpoczęciem życia zawodowego. To fajny start, nienormowane godziny, może dopasować to zajęcie do trybu nauki i poprawić swoją sytuację finansową. Jednak copywriter jest trochę jak wino – im starszy, tym lepszy. To oczywiście żart, ale coś w tym jest – doświadczenie i wiedza są bardzo ważne i wiele ułatwiają.

Oprócz wszystkich umiejętności, które wspomniane są wyżej do wykonywania tego zawodu, ważna jest sprzedaż swoich usług, czyli odpowiednia autoprezentacja. Jeżeli nie masz kontaktów w branży, to dobrym sposobem na początek będzie stworzenie własnego bloga, jako portfolio. Umieść w nim swoje teksty, mogą to być nawet prace zaliczeniowe na studia, ważne, żeby czytający mógł poznać Twój styl pisania i zobaczyć czy mu on odpowiada. Popracuj nad tym, żeby teksty były atrakcyjne.

Można poszukać drobnych zleceń przez portale ogłoszeniowe – olx.pl, Oferia, UseMe, ale tutaj stawki są dość niskie, a konkurencja innych użytkowników spora. Ważne, że uczysz się zawodu. Poznasz wymagania klientów, zobaczysz, jak pracować pod presją terminu. Poznasz pracę nad różnymi rodzajami tekstu – opis produktu na stronę sklepu, artykuł na bloga, infografika, czy post na Facebooka. Sprawdzisz, czy udaje Ci się sprostać oczekiwaniom, czy klient jest zadowolony. I przede wszystkim, czy Ci się to podoba. Niewykluczone, że jeśli klient będzie zadowolony, to będzie do Ciebie wracał i zdobędziesz zlecenie stałe.
Warto też zacząć nawiązywać kontakty w branży. Można to robić również poprzez swojego bloga i portfolio. Fajnie jest bywać na eventach branżowych i różnych wydarzeniach tematycznych. Dobrze jest mieć swoją wizytówkę i odwiedzać je, próbując nawiązywać kontakty.

Stała współpraca czy pojedyncze zlecenia?

Najlepszym rozwiązaniem jest stała współpraca z agencją marketingową albo bezpośrednio firmą. Współpraca taka zapewnia stałą ilość zleceń, więc nie musisz się martwić, że będziesz miał przestoje i koszty przewyższą zarobki. Stabilne zlecenie to jednak zazwyczaj trochę niższa stawka.

Przez portale ogłoszeniowe często zdarzają się zlecenia trudne, kiedy komuś zależy na czasie, jednak stawka jest dużo bardziej atrakcyjna. Często zdarzają się zlecenia ciekawe, z branży, w której czujesz się lepiej, masz dużo do napisania, a czasem przez dłuższy czas poruszasz monotonnie po jednym temacie. Może być też tak, że zleceń nie zdobędziesz przez pewien czas, a koszty utrzymania działalności i koszty własne są spore. Praca nad pojedynczymi zleceniami tekstowymi to trochę ruletka. Może dawać wiele zadowolenia i być bardzo ciekawa, a może być nudna i monotonna. Jednak zawsze obarczona jest ryzykiem, że zlecenia nie będą następowały po sobie i będziesz miał przestój albo że dostaniesz kilka zleceń i okaże się, że terminy są zbliżone. Wtedy możesz mieć kłopot i nadmiarem pracy w jednym momencie i dotrzymaniem napiętych terminów.

Co wybrać?

Stała współpraca z jedną firmą to stabilizacja. Jest to bardzo wygodna sytuacja dla copywritera, gdyż ma stały dopływ pieniędzy, a zawsze może jeszcze w ramach wolnego czasu współpracować z innymi, przyjmując zlecenia. Praca z jedną firmą ma swoje plusy – jak już nauczymy się ich branży, oczekiwań, sposobu działania to możemy przyspieszyć pracę, działać na zasadzie schematów. Jednak to jest na pewno dużo bardziej monotonne, ponieważ poruszamy się w jednym obszarze. Są osoby, które bardzo to sobie cenią, ale większość freelancerów lubi różnorodne wyzwania, więc skaczą z kwiatka na kwiatek w poszukiwaniu ciekawych wyzwań. Tutaj złotym środkiem może być stała współpraca, ale z agencją marketingową, zajmującą się content marketingiem dla firm. Z reguły taka agencja ma przynajmniej kilku klientów z różnych branż, zatem przytrafią się nam różnego rodzaju teksty o większej różnorodności tematycznej. A stała współpraca to stały dochód, tak więc pod tym względem jesteśmy zabezpieczeni.

Jak widać, bycie copywriterem nie jest dla każdego, ale jeśli masz lekkie pióro, lubisz pracować, pisząc i cenisz sobie niezależność to na pewno to polubisz. Ważne, żeby ciągle się rozwijać i umieć sprzedać swoje teksty. Jak w każdym zawodzie – są tutaj wyzwania i trudności, ale również jest satysfakcja.

Pozycjonowanie long tail dla sklepu internetowego

Pozycjonowanie szerokie, czyli na tak zwany długi ogon, szczególnie dobrze sprawdza się w firmach, które proponują szeroki asortyment usług lub produktów. Przeważnie korzystają z tej formy promocji sklepy internetowe e-commerce. Jest to dyskusyjna forma promocji w sieci, ponieważ zwykle nie generuje zbyt dużego ruchu na stronie. Jednak internauci coraz częściej wpisują dłuższe frazy w wyszukiwarce niż te zawierające dwa lub trzy słowa.

Jak sprawić, żeby pozycjonowanie long tail było skuteczne?

Od czego zacząć pozycjonowanie na długi ogon – przede wszystkim od analizy słów kluczowych. Oprócz tego, że warto pozycjonować te, które wiążą się bezpośrednio z asortymentem sklepu, opłaca się też zwrócić uwagę na słowa kluczowe, które najczęściej wpisują internauci. Można też porównać swoją listę słów kluczowych z tymi, na jakie promuje się sklep z podobnym asortymentem. Po sprawdzeniu tych fraz warto pamiętać, że jedno słowo kluczowe może mieć wiele różnych wariantów.  Najlepiej więc umieścić ich jak najwięcej w opisie przy produkcie.

Pozycjonowanie szerokie – jakim wyzwaniom musi sprostać sklep e-commerce?

Mnogość fraz kluczowych, na jakie promuje się sklep internetowy, może sprawić, że treści zamieszczane w obrębie serwisu nie będą unikalne. Pojawi się wtedy groźne zjawisko, na które roboty Google są wyjątkowo wyczulone, czyli duplicate content – zduplikowana treść. Jak się przed tym uchronić, jeśli na przykład sklep sprzedaje te same produkty tylko w innych kolorach? Wtedy dla każdego z nich trzeba stworzyć oddzielny opis, który będzie mieć ten sam przekaz, ale napisany w inny sposób.

Jeszcze do niedawna sprawdzało się pisanie tekstów synonimizowanych.  Później zamieszczało ją w odpowiednim generatorze treści, który miksował zawarte w nich informacje i powstawał w ten sposób unikalny kontent. Obecnie takie praktyki są co najmniej podejrzane dla botów wyszukiwarki. Co więc zrobić w takiej sytuacji – najlepiej zlecić napisanie tekstów dobremu copywriterowi albo agencji marketingowej, która zajmuje się content i SEO marketingiem. Napisany każdy opis „od zera” daje gwarancję, że treści, pomimo identycznego przekazu, nie będą się powielać.

Dlaczego warto pozycjonować się na długi ogon?

Pozycjonowanie long tail nie przekłada się na super wielki ruch na stronie. Jednak internauci, którzy trafią na serwis właśnie dzięki takim frazom, najczęściej kupują produkt, który wyszukali w Google. Oprócz tego należy pamiętać, że niewiele sklepów pozycjonuje się na długie frazy właśnie dlatego, że nie generują dużego ruchu.

To szansa, by w prosty i niedrogi sposób zająć wysoką pozycję na takie frazy w wyszukiwarce. Warto z niej skorzystać, ponieważ nigdy tak naprawdę nie wiadomo, kiedy na rynku pojawi się kolejny konkurencyjny sklep w sieci, który skorzysta z tej formy promocji i obejmie pozycję lidera w rankingu wyszukiwarki. Promocję tę można prowadzić w sposób ciągły z uwagi na stosunkowo niewielkie koszty na niepopularne frazy. Nawet przy dużej liczbie fraz taka forma reklamy w wyszukiwarce nie jest zbyt kosztowna.

Opowiadaj historie, czyli storytelling bez tajemnic

Wszyscy uwielbiamy słuchać historii. Być może ma swój początek w dzieciństwie wypełnionym bajkami, albo zwykłą zakorzenioną w psychice ludzkiej ciekawością. Nic, więc dziwnego, że storytelling stał się ważnym elementem budowania strategii marketingowej wielu firm z różnorodnych branż. Jak skutecznie tworzyć biznesowe historie. Poznajcie nasze sposoby na skuteczny storytelling.

Czym w definicji jest stroytelling?

W skrócie to po prostu marketing narracyjny. Polega na kształtowaniu historii za pomocą słów i obrazów. Brzmi banalnie? Jednak, żeby te opowieści przynosiły skutek sprzedażowy trzeba spełnić kilka kryteriów.

Postaw na różnorodność form

Dobry storytelling to taki, który wzbudza zainteresowanie. Dlatego oprócz świetnej i ciekawej narracji powinniśmy zadbać te o mnogość innych form wyrażania przekazu. Słowa warto, więc wzbogacić grafikami, a nawet formatami video, czy nawet gier lub aplikacji, które pozwolą zaangażować odbiorcę i zachęcić do wejścia w interakcję.

Słowa, które pobudzają wyobraźnię

Wielu ekspertów uważa, że strona bierna jest absolutnym wrogiem dobrego storytellingu. W końcu interesują nas historie, które pobudzają wyobraźnię, a do tego potrzebna jest dynamika prowadzenia narracji. Dobrze poprowadzony tekst pozwoli znaleźć nić połączenia pomiędzy naszą marką, a klientem, co z pewnością przełoży się na budowanie relacji ,a w ostatecznym rozrachunku wpłynie na pozyskiwanie kolejnych kanałów sprzedaży.

Jedyne w swoim rodzaju

Nie ma dwóch takich samych firm, podobnie jak nie istnieją dwie identyczne osoby zarządzające biznesem. Warto tę wyjątkowość wykorzystać do budowania niebanalnych i jedynych w swoich rodzaju opowieści o brandzie.

Dlaczego storytelling jest ważny w marketingu?

Przede wszystkim przez to, że daje wrażenie autentyczności. Odbiorcy przestali reagować na bezpośrednie i nieco nachalne komunikaty reklamowe, które zalewają nas z multimediów oraz nośników outoor. Wykorzystanie opowieści w służbie marketingu jest czymś nowym, ciekawym ,a przede wszystkim w odczuciu klientów prawdziwym. Dzięki temu nie tylko budujemy stabilny wizerunek, rozbudzamy ciekawość i nawiązujemy relacje, ale jednocześnie zostajemy też zapamiętani, jako firma, która ma coś do powiedzenia. Bo dobrze wykorzystane słowa w reklamie zarówno online jak i offline mają wielką silę oddziaływania

Rosną wydatki na reklamę graficzną

Ogółem firmy wydają prawie połowę budżetów na marketing w sieci właśnie na reklamę graficzną. Na czym dokładnie to polega i jak stworzyć infografikę, która rozniesie się po sieci?

Reklama graficzna może mieć różne formy, takie jak:

  • bannery,
  • memy,
  • infografiki,
  • zdjęcia zza kulis,
  • zdjęcia produktowe,
  • edytoriale,
  • lokowanie produktu.

Poza tym trzeba pamiętać o tym, że grafika musi towarzyszyć większości treści tekstowych. Według danych Optimind artykuły ze zdjęciem są czytane w sieci przez 94 proc. więcej osób, niż czyta sam tekst. Również raporty branżowe czy analizy przedstawione w ciekawej formie i poparte wykresami są czytane chętniej niż zwykłe dokumenty tekstowe.

Gdzie można umieścić reklamę graficzną?

Umieszczenie zdjęć z produkcji czy codzienności firmy na własnych kanałach social-media to darmowa forma reklamy. Tymczasem reklama graficzna w tle na portalu informacyjnym lub w serwisie streamingowym może kosztować dziesiątki tysięcy złotych. Na szczęście coraz częściej to właśnie memy i zdjęcia z social-mediów roznoszą się po sieci, tworząc reklamę viralową, o wiele skuteczniejszą niż tradycyjne grafiki.

Reklamy graficzne mogą być integralną częścią strony lub przybierać formę wyskakujących okienek. Marketerzy, chcąc skupić uwagę odbiorców, eksperymentują też z reklamami warstwowymi, przenikającymi się itp.

Savoir vivre i prawo a memy

Czy można podać dalej na swoim profilu firmowym cudzą grafikę? Prawo nie jest tu jednolite, ale lepiej nie używać w swoich kanałach cudzych prac. Podawanie dalej treści stworzonych przez innych użytkowników jest mało profesjonalne. Poza tym nie każdy twórca chce być kojarzony z daną marką. Można natomiast przerabiać popularne memy na podstawie gotowych szablonów, które nie są objęte prawami autorskimi.

Kolejny sposób na legalne stworzenie contentu graficznego z gotowych treści, to przygotowanie infografiki. Możesz do niej wykorzystać dane z wcześniej publikowanych badań czy raportów. Atrakcyjna forma i skupienie się na najważniejszych punktach sprawi, że użytkownicy chętnie będą dzielić się grafiką. Istnieje wiele darmowych i tanich programów do infografik.

Ważne: tworząc infografikę, zaznacz, skąd pochodzą użyte w niej dane. Jeśli chcesz, by infografika poszła w świat, możesz ją udostępnić za darmo w bazach zdjęć lub rozesłać dziennikarzom.

Grafiki czy zdjęcia mogą wykonywać też klienci i użytkownicy portali społecznościowych. Firmy pozyskują je dzięki konkursom. To droga do pozyskania dużych ilości darmowego contentu. Warto tylko zadbać, by uczestnicy wyrazili zgodę na to, by ich grafiki pojawiały się później w kanałach social-media marki.

Przyszłość reklamy graficznej

Taka forma będzie używana coraz częściej. Sprzyja temu coraz lepsze rozpoznawanie obrazów przez algorytmy wyszukiwarek i mediów społecznościowych.

Możliwość wyszukiwania obrazem czy szukania obrazu za pomocą hasła sprawia, że użytkownicy coraz chętniej będą polegać na medium, jakim jest obraz. Już teraz rośnie popularność wyników Google Images (obrazów) w stosunku do pozostałych wyników wyszukiwania. Warto tworzyć firmowe infografiki, które użytkownicy będą mogli łatwo wyszukać, wpisując popularne hasła.

Jak pisać informacje prasowe, by chcieli je czytać?

Spójrzmy prawdzie w oczy: dziennikarz nie otwiera zwykle informacji prasowych z ekscytacją. Poza tymi kilkoma, które z miejsca przykuwają jego uwagę i rozpalają wyobraźnię. Jak sprawić, by właśnie Twoje informacje prasowe znalazły się w tej wąskiej kategorii?

Owszem, istnieją portale, które zamieszczą prawie każdą informację prasową. Ale nie na tym Ci zależy, prawda? Na podstawie dobrej informacji prasowej powstają teksty, które ludzie czytają i podają sobie dalej.  Nazwa Twojej marki trafia do tysięcy osób, w tym  do tych najważniejszych z Twojego biznesowego punktu widzenia.

Zamień nudną informację prasową w hit

Poniżej kilka prostych trików, które sprawią, że informacja prasowa będzie ciekawsza i bardziej czytelna.

Pisz wprost i nie przesadzaj

Główna pokusa podczas pisania informacji prasowej polega na dodawaniu powagi i znaczenia wydarzeniu. Jeśli coś jest rewolucyjne, to napisz konkretnie, dlaczego, i jakie to może mieć znaczenie dla klientów lub branży. Przyjrzyj się użytym przymiotnikom. „Wspaniałe”, „unikalne”, „niesamowite”…? Wybierz jeden, a najlepiej nadaj całości bardziej rzeczowy ton.

Podstawy czyli struktura

W nagłówku musisz przyciągnąć uwagę. Możesz tam złamać kilka reguł. Postaraj się jednak, by sama informacja była krótka (1500-3000 zn) i napisana w bardziej tradycyjny sposób. Dziennikarz może zgodnie z prawem zamieścić informację prasową w niezmienionej formie i wielu to robi. Jeśli będzie w niej zbyt dużo błędów czy slangu, to media-worker się zniechęci.

Przyjazne cytaty i liczby

Dziennikarze uwielbiają gotowe do użycia cytaty i statystyki. Odnieś wydarzenie do tego, co dzieje się w kraju i na świecie, by mogło być przywołane w kontekście szerszych zjawisk. Po wydarzeniu przygotuj cytaty gotowe do użycia, a w podsumowaniach pisz konkretnie o procentach i ilościach.

Przemilczanie się nie opłaca

Sprawdzaj fakty i podchodź krytycznie do informacji, które dostajesz. Nie wysyłaj informacji prasowej, jeśli nie masz wszystkich istotnych szczegółów. Dziennikarze mogą nie uwierzyć na słowo i sprawdzać zamieszczone przez Ciebie dane, więc lepiej, żeby zgadzały się ze stanem faktycznym. Brak godziny czy ceny wzbudzi podejrzenia i zniechęci.

Oddziel rzeczy ważne od ważniejszych

Każdy dziennikarz ma przynajmniej jedną osobę, która wysyła mu informacje prasowe non-stop. W związku z mniejszym i większym świętem, przed, po i w trakcie promocji, przy okazji najdrobniejszej zmiany w ofercie… Zazwyczaj takie maile w końcu lądują w spamie.

Lepiej zrobisz, jeśli będziesz wysyłać informacje prasowe tylko wtedy, gdy naprawdę dzieje się coś ciekawego. Wówczas ważne wydarzenia nie umkną w tłumie. Możesz osobno przygotować okresowe zestawienie dla najbardziej zainteresowanych branżą, w którym w krótkiej formie będziesz wyliczać najważniejsze informacje z linkami do zdjęć i szczegółów. Ci, którzy nie mają czasu, dostaną „samo mięso”.

Zatrudnij e-rzecznika

A może wcale nie musisz decydować się na informację prasową? Ten format w niektórych branżach wypierają działania niestandardowe: komentarze na blogach i osobiste rozmowy z influencerami. Jeśli chcesz wypróbować ten model, zatrudnij e-rzecznika.

Lubię to, czyli social media i marketing

Życie społeczne w dużej mierze przeniosło się do Internetu. Nic, wiec dziwnego, że social media stały się głównym narzędziem komunikacji. Lajki uważane są dzisiaj za miernik skuteczności działań. Jednak, czy social media i marketing idą w parze? Przygotowaliśmy kilka wskazówek.

Po co marketing w social media?

Zastanawiacie się czym w ogóle jest social media marketing? Otóż to zespół działań skupionych wokół takich serwisów społecznościowych, jak choćby Facebook, Instagram, Twitter, LinkedIn, czy Youtube. Po co w ogóle prowadzić takie inicjatywy? Otóż, dzięki aktywności w mediach społecznościowych mamy szansę na pozyskanie nowych, zaangażowanych klientów. Ale nie tylko. Bo social media to tez sposób na budowanie komunikacji z i długofalowych relacji z dotychczasowymi klientami, którzy dzięki tego typu aktywności czują się bardziej związani z naszym brandem.

Jak reklamować się w mediach społecznościowych?

Przede wszystkim reklama w mediach społecznościowych powinna być oparta na solidnej strategii. Nie ma tu miejsca na przypadek. Dobrze przemyślany plan na reklamę w social mediach może przynieść duże zasięgi i wprost proporcjonalne do nich zyski. Niezwykle istotne jest tutaj dopasowanie kanału do naszej branży oraz specyfiki produktu, który oferujemy. Ponadto ważna jest konsekwencja w komunikacji. Trzeba odbiorców przyzwyczaić do regularnych wpisów, inaczej szybko stracą oni zainteresowanie tym ,co mamy do powiedzenia. Swoich sił nie skupiajmy włącznie do komunikatów typowo reklamowych – to szybko nuży społeczność. Powinniśmy publikować treści o dużym nasyceniu merytorycznymi wartościami, które czytelnicy będą poznawać z zainteresowaniem i chętnie do nas wracać.

Działania płatne w social mediach

Dzisiejsze media społecznościowe potrzebują kampanii płatnych, co do tego nie ma wątpliwości. Jak to robić? Przede wszystkim powinniśmy określić budżet, którym dysponujemy, ustalić jakich efektów oczekujemy. Warto też przeanalizować na jakim etapie rozwoju jest obecnie nasza marka. Ustawianie efektywnych kampanii w social mediach to sztuka dużo trudniejsza niż kliknięcie przycisku „promuj post”, dlatego warto to zadanie powierzyć profesjonalistom.

Czy marketing sprzedaje?

Pytanie może wydawać się trywialne, bo przecież marketing właśnie po to jest, żeby zwiększyć sprzedaż. Okazuje się jednak, że większość klientów agencji marketingowych ma ten dylemat – czy marketing jest skuteczny i zwiększy sprzedaż w mojej firmie?

Przyjrzyjmy się temu zjawisku zatem z bliska.

Przede wszystkim rozpoczynając współpracę z agencją marketingową musimy dobrze zastanowić się nad celem współpracy. Ponieważ może okazać się, że sama sprzedaż nie jest głównym celem działań marketingowych. Może na początek musimy zająć się identyfikacją marki, a może okazać się, że opinie o firmie w Internecie są negatywne i trzeba najpierw to odczarować. Może firma wprowadza nowy produkt, wchodzi na inny rynek i należy zaistnieć na tym obszarze. Wyniki sprzedażowe w tych przypadkach należy odłożyć na później, a skupić się na celu nadrzędnym – promocji marki. On oczywiście wiąże się ze sprzedażą, ale w etapie późniejszym.

online marketing

A co jeśli marketing nie sprzedaje?

Jeżeli mamy kłopot ze sprzedażą, nasz marketing nie jest skuteczny, to należy poszukać przyczyny tego stanu. Na pewno coś jest nie tak, a znalezienie przyczyny to tylko kwestia czasu.

Może być tak, że reklama jest zbyt ogólna, trafia do wszystkich odbiorców, albo nie do tych, co trzeba. Być może nie potrafiłeś przeanalizować celu lub sposobu reklamy. Na przykład – masz billboard przy drodze. Ładna grafika, żywe kolory, duże hasło. No dobrze, ale reklama trafia do przypadkowych osób przejeżdżających tą drogą. Taka reklama może być skuteczna dla komisu samochodowego, który mieści się pod billboardem, ale niekoniecznie dla usług prawnych specjalizujących się w obsłudze firm. Tutaj źle określiłeś kanał komunikacji z klientem reklama będzie miała niską skuteczność.

Reklama może też nie być skuteczna, ponieważ nie ma w niej wezwania do działania. Jest ładna grafika, prezentacja firmy, ale nie wiemy, po co nam dany produkt, usługa. Reklama jest zbyt ogólna, nie wyjaśnia, na jakie zapotrzebowanie odpowiada dany produkt. Bardzo ważna w takich przypadkach jest analiza biznesowa, określenie wartości produktu, grupy docelowej, do której on ma trafić. Należy też odpowiednio przedstawić to w reklamie, żeby hasło było atrakcyjne, ale też mówiło o naszym biznesie. Marketing ma zachęcać do działania, a więc musimy zaproponować klientowi konkretną czynność – zadzwoń, wyślij do nas swój numer, zarezerwuj termin. To pomaga klientowi w podjęciu decyzji o konkretnym sposobie kontaktu z Twoją firmą.

Bywa też tak, że nie wiemy, czy reklama jest skuteczna, ponieważ nie mamy możliwości śledzić jej skuteczności. Billboard jest tutaj również dobrym przykładem. Nie wiemy, czy ktoś pod wpływem tej reklamy skorzystał z naszych usług. Być może reklama jest skuteczna, a my nie zaobserwowaliśmy tych ruchów. Do śledzenia wyników najlepsza jest reklama internetowa, ale można sobie poradzić w inny sposób. Na ulotce, billboardzie, czy w każdym innym nośniku można umieścić hasło reklamowe, które klient wypowiadając otrzymuje dodatkową korzyść (zniżkę, darmową dostawę, czy jakiś gratis), a my wiemy, skąd klient do nas trafił.

marketing

Co zrobić, żeby marketing sprzedawał?

Jak widzimy, najważniejsza w tym wszystkim jest analiza. Jeszcze przed rozpoczęciem konkretnych działań należy zastanowić się do kogo, z jakim produktem chcemy trafić, na jakie potrzeby odpowiada nasz produkt, do jakiego klienta trafia. Bardzo pomaga w tym agencja marketingowa. To specjaliści, którzy potrafią spojrzeć na Twój biznes z dystansem i doradzić konkretne działania, czasem zmiany. Ty możesz nie widzieć problemu, bo z biznesem jest trochę jak z dzieckiem – każdy swoje kocha najbardziej i uważa, że jest idealne.

Agencja dokona analizy, określi klienta, doradzi kanał sprzedaży. I przede wszystkim – będzie monitorować jej skuteczność. Jeżeli reklama będzie miała inny skutek niż się spodziewamy, co się zdarza, bo to jednak branża niezwykle delikatna i grająca subtelnościami, zależąca od wielu szczegółów – to agencja będzie w stanie reagować na bieżąco.

Poza tym – dajmy sobie czas na wyniki sprzedażowe. Firmy nowe, budujące markę muszą uzbroić się w cierpliwość. Taka sama sytuacja jest, kiedy firma wchodzi na nowy rynek, wypuszcza świeży produkt. Klienci muszą się dowiedzieć, zareagować, a to trwa. W marketingu bardzo ważne jest konsekwentne budowanie marki. Jeśli nie popełnimy błędów – sprzedaż będzie wzrastała systematycznie.